Black Swan movie review

The estimated reading time for this post is 59 seconds

Last night we watched Black Swan. That was one of the most disturbing moving that I’ve ever seen. A slasher movie would be less disturbing. What made it so disturbing was the self-inflicted pain that Nina Sayers caused, and the audience associates more with this main character than with those characters from a slasher movie.

Mila Kunis’s character, Lily, was the breath of fresh air in this movie. Although she was a darker character than Nina, Lily obviously knew how to handle it better, while the same darkness practically destroyed Nina. Watching Natalie Portman’s performance made me feel nervous.

The movie was a very good exploration and portrayal of what it takes for an artist to truly feel artwork. Such a deep dive can be very taxing. I’d probably want to own this movie and watch it again and again.

1 Response to “Black Swan movie review”


  • Fajnie i krótko scharakteryzowałeś ten film. Jednak, moim zdaniem, nie powiedziałeś, jak trudno było w tym filmie (w pierwszej chwili) odróżnić co jest wytworem wyobraźni a co na jawie. Czasami Nina naprawdę się drapała do krwi a czasami tylko jej się to wydawało i z tego powodu popadała w większą depresję. Zapewne chciała kochać i być kochaną a jej bogata psychika i artystyczna wyobraźnia mieszały w jej życiu na jawie. Ona sama miała problem z odróżnieniem co jest na jawie a co w jej “chorej” głowie.
    Producent w ten sposób chciał pokazać jak ciężkie psychiczne przeżycia wiążą się z tak ciężką pracą artystki-tancerki i walką o przetrwanie i utrzymanie się na pozycji lidera.
    Interpretacja tego filmu w dużej mierze zależy od osobistych przeżyć widza i jego doświadczenia życiowego.
    Można więcej mówić i pisać ale też chętnie zobaczę ten film jeszcze raz, może razem z Wami a potem podyskutujemy?

    Pozdrawiam,
    Twój Tata

Leave a Reply